Zimowe Roztocze – bajkowa kraina

Zimowe Roztocze – bajkowa kraina

4 grudnia, 2019 Wyłącz przez Space Press

Wojciech Stąsiek: Roztocze to przepiękna kraina, obfitująca w ciekawe miejsca. Dlaczego zdecydowała się Pani na działalność w Krasnobrodzie?

Agnieszka Tukiendorf-Sarzyńska – Właściciel kompleksu wypoczynkowego Sarzynówka

Agnieszka Tukiendorf-Sarzyńska: Od zawsze marzyłam o kameralnej działce z drewnianym domkiem blisko lasu, skąd dobiegałyby odgłosy zwierząt i ptaków. Chciałam, by było to miejsce, w którym ja oraz cała moja rodzina odnalazłaby spokój i wypoczęła po pracy.

Pewnego razu, kiedy byłam z moimi dziećmi w Krasnobrodzie zdałam sobie sprawę, że jest to moje miejsce na Ziemi. Wszystko dookoła koiło moje zmysły – zapach lasu, piękne roztoczańskie pagórki, śpiewające ptaki i cała ta bliskość natury. Podczas spaceru znalazłam miejsce idealne, zaciszne, przy samym lesie. Od razu chciałam je mieć! Po powrocie podzieliłam się tym z moimi rodzicami, którzy widząc mój entuzjazm postanowili zrobić mi niespodziankę. Niedługo później, nic nie mówiąc, znaleźli właściciela działki, ustalili szczegóły i dokonaliśmy zakupu. Początkowo zaniemówiłam z wrażenia, ale później śmiechom i radości nie było końca.

Po niedługim czasie rozpoczęliśmy budowę mojego wymarzonego drewnianego domku. Chciałam, by wszystko było perfekcyjne, dbałam o każdy szczegół, aranżowałam wystrój, byłam przy każdej z wykonywanych prac. Po krótkim czasie marzenie stało się faktem – miałam swój leśny dom. W świeżo wybudowanym domku mogłam odetchnąć ciesząc się chwilą i otaczającą przyrodą.

Mając na uwadze rozwój Krasnobrodu i regionu oraz fakt, iż w tym czasie nie było zbyt wielu miejsc wypoczynkowych dla turystów, kilka lat po wybudowaniu domku postanowiłam udostępnić go dla odwiedzających Roztocze. Tak rozpoczęła się moja przygoda z turystyką przyjazdową i nie żałuję swojej decyzji.

WS: Jakie aktywności najczęściej wykonują goście przyjeżdżający zimą do Krasnobrodu?

ATS: Wbrew pozorom możliwości jest bardzo wiele. Pomimo padającego śniegu wiele osób bardzo sobie chwali leśne spacery. Trzymając się szlaku jesteśmy w stanie dostrzec naprawdę wspaniałe miejsca w lesie. Dodam tylko, że las bezpośrednio sąsiadujący z naszą działką należy do Roztoczańskiego Parku Narodowego, co jest gwarantem czystości i porządku.

Oprócz pieszych wycieczek możemy wybrać się nieco dalej, do oddalonej o kilka kilometrów Jacni, by skorzystać ze stoku narciarskiego i poszusować na nartach.

Z doświadczenia również wiem, że ulubioną zabawą dzieci jest lepienie bałwanów, a że u nas śniegu zimą nie brakuje, to dzieciaki mają naprawdę dużo frajdy.

Jednak tym, co nasi goście lubią najbardziej, są kuligi. Moim zdaniem jest to cudowne doświadczenie, spajające więzi oraz integrujące rodzinę i przyjaciół. Podczas jazdy sańmi nie brakuje głośnego śpiewu, któremu przewodzi woźnica. Jest on nie tylko swego rodzaju wodzirejem, ale i gospodarzem wycieczki oraz przewodnikiem. Zwieńczeniem każdego kuligu jest ognisko, przy którym nie tylko można się ogrzać, lecz również upiec smakowite kąski.

WS: Co oprócz Krasnobrodu można zwiedzić zimą na Roztoczu?

ATS: Niewątpliwie naszym dużym atutem jest obecność oddalonego o około dwadzieścia kilometrów Zamościa. Miasto od kilku lat notuje wzrost liczby przyjeżdżających turystów i jest to jak najbardziej zrozumiałe. Odrestaurowane kamieniczki oraz schludny i kolorowy Rynek przyciąga gości z całego świata! Zamość, nazywany Padwą Północy, zachwyca nie tylko renesansową architekturą, ale i niepowtarzalnym klimatem. Przez ostatnie lata Miasto cieszyło się tytułem Świetlnej Stolicy Polski, a na sporej części Rynku wyrastają przepiękne iluminacje.

Ponadto u stóp słynnego ratusza rokrocznie zimą ustawiane jest lodowisko. Nie tylko możemy się przyjemnie zmęczyć, ale i przenieść w czasie do okresu dzieciństwa. Tak jest właśnie w moim przypadku – jazda na łyżwach sprawia mi wiele radości.

Będąc w Zamościu nie sposób nie odwiedzić miejscowego ogrodu zoologicznego. Jest to świetna atrakcja nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych.

Jeśli jednak nie chcemy po prostu przechadzać się po Mieście, możemy skorzystać z usług przewodnika, który oprowadzi nas po zakątkach Zamościa i opowie o jego historii.

Na Roztoczu warto zwiedzić również Zwierzyniec, na terenie którego żyją Koniki Polskie, a aura otaczających lasów jest wprost cudowna. Jadąc z Krasnobrodu do Zwierzyńca nie możemy ominąć Zagrody Guciów – osiemnastowiecznej posiadłości, w całości zachowanej i cieszącej oczy turystów.

W naszym regionie istnieje bardzo wiele zabytkowych kościołów, kapliczek i sanktuariów. Jednym z przykładów takiej budowli jest Sanktuarium Maryjne w Krasnobrodzie, po wizycie w którym emocji nie da się opisać słowami. Dodatkowo obok Sanktuarium działa muzeum, w którym zwiedzać możemy bogactwo flory i fauny Roztocza, sprzęty rolnicze i ogrodnicze używane przez naszych pradziadków lub wiekowe wyroby garncarskie.

WS: Czego goście odwiedzający Sarzynówkę oczekują po przyjeździe?

ATS: To bardzo szeroki temat, można powiedzieć, że tyle jest oczekiwań, ilu ludzi. Jednak pierwsze pytania dotyczą tych podstawowych, elementarnych składowych każdego domku wypoczynkowego. Czy mamy ciepłą wodę, czy przygotowane są ręczniki, czy mamy ekspres do kawy lub który klucz pasuje do którego zamka? Po „zadomowieniu się” przychodzi czas na pytania o najbliższą okolicę, lokalne atrakcje lub sposoby spędzania wolnego czasu. Zazwyczaj większość gości przed przyjazdem czyta na temat regionu, jednak każdy z nich twierdzi, iż najlepiej zapytać u źródła. I ja to popieram! Czasem nawet zdradzę, w które miejsce się udać, by zebrać najbardziej dorodne borowiki.

WS: Jak Pani myśli – czym, w odczuciu turystów, może różnić się pobyt na Roztoczu latem a zimą?

ATS: Każda pora roku ma swoje dobre strony. Lato upaja nas ciepłem słońca czy zapachem świeżo skoszonej trawy. Możemy popływać w miejscowym zalewie, położyć na piasku i opalać się lub wybrać się na wycieczkę rowerową. Czy brzmi to jak pomysł na świetne wczasy? Jak dla mnie tak!

Zimą natomiast możemy udać się na wcześniej wspomniany kulig i poznać okolicę z nieco innej strony. Chłodne dni dają nam możliwość zrelaksowania się przy kominku wśród rodziny, przyjaciół i grzanego wina. To czas na refleksje, na zauważenie tego, czego zwyczajnie w codziennym życiu się nie zauważa – że rzucona przez nas marchewka zniknęła, a w jej miejscu widzimy ślady racic sarny. To jest coś magicznego.

WS: Bardzo Pani dziękuję! I oczywiście zapraszamy do odwiedzenia Sarzynówki.

ATS: Zapraszamy!